Może to jakiegoś rodzaju zboczenie zawodowe, ale w każdej mojej sesji doszukuję się terapeutycznej mocy, jaką niesie ze sobą fotografia. Na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że to właśnie ona, wiele razy pomogła mi odkryć własne emocje i po prostu poprzyglądać się samej sobie. Kiedy czuję, że przychodzi pora zmian, potrzeba przepracowania pewnych zagadnień w życiu, zawsze sięgam po te proste narzędzie jakim jest aparat.
Tak samo, zrobił też Kuba- bohater poniższych zdjęć. Kuba w swoim poście pisze: ,,Obiecałem sobie tą sesję na zakończenie pewnego etapu w moim życiu, chciałem pokazać że ten rok nie mógł bardziej zaskoczyć, a po każdej burzy wychodzi słońce."
Inspiracją sesji były kadry brytyjskiego serialu Peaky Blinders i emocje towarzyszące głównej postaci - Tommy'emu Shelby'emu w jednym z epizodów. Kuba zrobił to po swojemu, zmierzył się z ciążącymi mu emocjami, pozwolił im być - doświadczył ich nie spoglądając w aparat, lecz w samego siebie.